Nie każda poprawka kosztuje, ale...
Część poprawek jest w cenie, taki urok pracy projektowej. Problem zaczyna się wtedy, gdy "drobna zmiana" przestaje być drobna, a Ty nie masz języka, żeby to nazwać.
Oto siedem sygnałów, które warto wyłapać szybciej, niż w piątek wieczorem nad fakturą.
1. "Może jednak v1?"
Klient zaakceptował v2, potem v3, a teraz wraca do v1. Każde takie cofnięcie to godziny pracy. Iteracja zamyka decyzję - jak chcesz wrócić do v1, akceptujesz koszt.
2. Trzeci mail z tym samym tematem
Pierwszy mail to brief. Drugi to uściślenie. Trzeci to już nowy projekt. Jeśli rozmowa o poprawkach przekracza trzy maile, brakuje jednego dokumentu, który wszyscy widzą.
3. "Tylko jeden szczegół, ale..."
Po "ale" zawsze przychodzi koncepcyjna zmiana. Przesuń logo. Dorzuć ikonę. Inny font. Dwa "szczegóły" w jednej rundzie to często godzina pracy więcej.
4. WhatsApp o 22:00
Decyzja przez WhatsApp ginie. Następnego dnia "ale ja napisałam co innego" - sprawdź, znajdź, udowodnij. Wszystkie uwagi w jednym miejscu, nawet jeśli klient woli pisać o 22.
5. Klient pyta o czas, ale nie o koszt
"Zdążysz na piątek?" jest pytaniem o termin, nie o pieniądze. Pytanie o piątek + dwie nowe uwagi = projektant pracuje wieczorem za darmo.
6. "_FINAL_v2_naprawdę_ostateczny"
Nazwa pliku mówi prawdę. Każde "_FINAL" po pierwszym to nieoplacone godziny. Jeśli na dysku rośnie kolekcja "ostatecznych wersji", to nie projekt już dawno wyszedł poza zakres.
7. Brak dokumentu, w którym to wszystko widać
Najgorszy znak: nie ma jednego miejsca, w którym widać kto co ustalił. Maile, WhatsApp, telefony, screeny - rozproszenie ratunkowe dla klienta, drogie dla Ciebie.
Co z tym zrobić
Zacznij od najprostszego kroku: jeden link, w którym klient pisze uwagi prosto na projekcie. Ty widzisz, ile tego jest. Ona widzi, ile tego jest. Reszta - wycena iteracji - przychodzi naturalnie, bo masz materiał do rozmowy.
Sprawdź Revizo na pierwszym projekcie
Bez karty kredytowej, bez instalacji. Klient-gość nigdy nie zakłada konta.
Zacznij za darmo na 14 dni →